God of War – Kratos zbiera rzeżuchę?! Wzruszająca, świetna część serii!

Baner - God of War

Swoją przygodę z PS4 rozpocząłem od Gran Turismo Sports. No właśnie, rozpocząłem. Niestety po kilku godzinach gry w GTS dotarł do mnie God of War. Przygody boga wojna, Kratosa, to seria gier, którą od zawsze chciałem poznać. Niestety nigdy dotąd nie było mi dane, aż do tego momentu. Czy najnowsza odsłona God of War jest dobrą propozycją na start z seri

God of War z 2018 r. jest totalnie inny od poprzednich

Z opowieści znajomych, którzy Kratosa poznawali jeszcze na PS2, dało się wyłapać prosty przekaz. God of War to niezwykle przyjemny, efektowny i epicki slasher, w którym kolejni bogowie padają bez głów, a agresja, zło i chęć zemsty aż kipią z Kratosa. Co tym czasem wita gracza w świeżutkiej odsłonie z PS4? Spokojny, zimny i nowocześnie wystylizowany (broda drwala wciąż na topie!) bóg wojny, który opiekuje się małym brzdącem! Gdyby nie fakt, że grach wideo i elektronicznej rozrywce siedzę prawie 20 lat, to pomyślałbym, że chyba nie jest to ta sama seria!

Zmiana gatunku zmianą na dobre?

Transformacja Kratosa nie jest jedyną, która zaskoczy zwolenników serii. Oczywiście, już z zapowiedzi przedpremierowych doskonale wiadomo było, że God of War 2018 przechodzi na zupełnie inną konwencję. Z ostrej, nieustannej walki przeszedł bardziej w kierunku eksploracji, delikatnego craftingu, rozwoju postaci oraz, co najważniejsze, prezentowania niełatwych relacji ojca z synem oraz fabuły w ogóle. Oczywiście walka wciąż jest, co pewien czas trafią się epickie starcia, ale wszystko to przekładane solidną porcją spokojniejszego poznawania świata przedstawionego.

Walka wciąż jest, ale nieco bardziej taktyczna!

Nowe przygody boga wojny charakteryzują się odmiennym, nieco bardziej taktycznym podejściem do walki. Wpływ na to mają przede wszystkim różne typy i rodzaje przeciwników, do których musimy dobrać odpowiednie podejście. Czasem najskuteczniejsza jest walka wręcz toporem, czasem rzucanie nim, czasem pięści, a czasem strzały wypluwane z łuku. Jakiego łuku zapytasz?! Ano łuku młodego Atreusa, który wspomaga ojca w walce swoimi strzałami. W początkowej fazie gry nie jest on nadzwyczaj przydatny, ale wraz z rozwojem jego umiejętności i ekwipunku, Atreus staje się ciekawym i pomocnym kompanem w mordowaniu kolejnych mitycznych stworów.

Fabuła cholernie przypadła mi do gustu

Nie ma co ukrywać, że nowy GoW jest grą dość liniową, ale w dobrym stylu. Główny wątek fabularny niesamowicie przypadł mi do gustu. Wspólna podróż ojca z synem, których łączy dość chłodna relacja, jest ciekawa i naprawdę chce mi się ją odkrywać. Sednem historii jest wspomniana więź między Kratosem a Atreusem oraz jej wzloty i upadki. Momenty, w których zimny i bezwzględny Kratos (a raczej gracz, który go prowadzi) wpada w szał, bo pomniejsi bogowie wyzywają jego syna są świetne. Wówczas gra mocno chwytała mnie za serce i za gardło. Poza główną osią fabularną są też pomniejsze zadania poboczne, które mimo prostej konstrukcji, bywają ciekawe i opłacalne.

Panie… jak ta gra wygląda! Nie mogę nacieszyć oczu!

Byłem, jestem i chyba będę zatwardziałym fanem ultra-wydajnych PC’tów. Sam czekam już na premierę GTX’ów serii 11xx do mojego i7 8700K. Muszę jednak uczciwie przyznać, że God of War na PS4 (niestety Slim 🙁 ) wygląda obłędnie! Na moim 43″ telewizorze Sony w FullHD 1080P, gra wygląda naprawdę pięknie. W żadnym wypadku nie jest to przecież najnowsza technologia, ale Sony postarało się, aby wyglądało to naprawdę powalająco. Największe wrażenie robią na mnie projekty i wykonanie lokacji. Podróżowanie po świecie God of War i podziwianie widoków jest ucztą samo w sobie. Przepiękne krajobrazy, różnokolorowe miejsca, majestatyczne budowle i ciała gigantów wielkich jak góry to tylko część z tego, co zobaczycie w samej grze. Również postacie wyglądają bardzo ładnie. Tyczy się to przede wszystkim Kratosa i Atreusa, których liczba detali potrafi mocno zaskoczyć. Nieco gorzej wypadają jednak moim zdaniem animacje: zarówno poruszania się jak i walki. Najbardziej zabrakło mi jednak płynności w okolicach 60 kl/s, którą oferuje tylko PS4 PRO w trybie performance. Wielka szkoda 🙁

Polska wersja językowa na spory +

Artur Dziurman w roli Kratosa wypadł po prostu rewelacyjnie. Taka jest moja opinia i koniec i kropka i finito definito! Zimny, niski głos aktora pasuje perfekcyjnie do równie zimnego, acz niezwykle agresywnego Kratosa. Brak emocji w dialogach, za to krwiste okrzyki podczas walki robią robotę. Niegorzej wypada młody człowiek w roli Atreusa. Między smutkiem i pretensjami daje się również odczuć coraz bardziej doświadczonego, odważnego i twardego wojownika. Od czasu do czasu dochodzą też zabawne komentarze w stronę ojca! Poprawny jest też dubbing pozostałych bohaterów drugoplanowych, których głosy niejednokrotnie słyszeliśmy już w innych grach wideo.

Lepszej gry na debiut z PS4 trafić nie mogłem!

Jestem wdzięczny Sony Playstation Polska za możliwość ogrania God of War. Lepszej zajawki i gry promującej PS4 chyba trafić nie mogłem. No, może poza Horizon: Zero Dawn 😀 Tym czasem wracam do Gran Turismo czekając na dalsze przygody Kratosa i Atreusa. Palce lizać, chapeu bas Sony!